Trudności ze skupieniem uwagi na zadaniach są jednym z najczęściej zauważanych i postrzeganych jako „typowy” dla ADHD. W klasyfikacji DSM-5 drugim punktem wśród objawów ADHD jest: A2. Często ma trudności ze skupieniem uwagi na zadaniach lub aktywnościach podejmowanych w czasie wolnym.
Czy jednak zawsze wygląda tak samo?
Trudności ze skupieniem uwagi na zadaniach – jak diagnozować?
Jak już wiesz z poprzednich wpisów, diagnostyka ADHD nie jest łatwa. Często moi pacjenci są zagubieni, próbując samodzielnie zdiagnozować się na podstawie artykułów w Internecie. Warto pamiętać, że neuroróżnorodność, jest zaburzeniem o całym spektrum objawów. Jedynie wprawne oko specjalisty może pomóc w postawieniu właściwej diagnozy. Podobnie rzecz ma się z trudnościami z kończeniem zadań, o czym przeczytasz tutaj.
Co nieco o objawach…
Chcąc ułatwić wszystkim zorientowanie się w tym złożonym temacie, postanowiłam napisać cykl artykułów o tym, jak dokładnie rozumieć objawy pojawiające się w DSM-5, czyli najnowszej klasyfikacji zaburzeń psychicznych według Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, na podstawie której odbywa się diagnozowanie.
W tym tekście opiszę trudności ze skupieniem uwagi na zadaniach. Na końcu artykułu dołączam także cały zestaw kryteriów diagnostycznych dla ADHD.
Więcej artykułów o objawach znajdziesz na blogu. Zachęcam do przeczytania wszystkich, aby mieć pełny obraz objawów ADHD.
Czym są trudności ze skupieniem uwagi na działaniach?
Trudności ze skupieniem uwagi na działaniach można rozumieć jako brak koncentracji, który bezpośrednio przekłada się na problemy z organizacją codziennego życia – zarówno zawodowego, jak i prywatnego, domowego. W obydwu tych przestrzeniach (w pracy i w domu) trudności te objawiają się podobnie.
W kontaktach międzyludzkich jednym z symptomów trudności ze skupieniem, będzie szybka utrata uwagi podczas słuchania wypowiedzi innych lub nawet w czasie prowadzonych rozmów. Efektem tego jest np. zadawanie pytań na temat, który był już wcześniej przedyskutowany.
Przede wszystkim jednak jest to niemożność skupienia się na danym zadaniu przez dłuższy czas. W takich sytuacjach często pojawia się rozkojarzenie, które inni potocznie mogą określić jako „bujanie w obłokach” – zajmują nas „własne” myśli i skojarzenia, zupełnie niezwiązane z wykonywanym w danej chwili zadaniem. Dobrymi przykładami mogą być także problemy z doczytaniem do końca książki, obejrzeniem filmu w całości albo szybka utrata zainteresowania podejmowanymi aktywnościami, nawet jeżeli zostały one wybrane samodzielnie.
Ryzykowne zachowania w ADHD: kiedy powinny niepokoić? O tym pisałam na blogu Mądra Ochrona.
Nuda nie ma wstępu
Nie dzieje się to jednak cały czas – istnieją zajęcia, podczas których osoba potrafi pozostać zaangażowana, ale muszą być one dla niej bardzo interesujące (jest to oczywiście kwestia indywidualna, ale może to być np. korzystanie z komputera bądź praktykowanie swojego hobby).
Szczególnie w przypadku dzieci i młodzieży warto wykorzystać indywidualne zainteresowania do „przemycania” np. wiedzy szkolnej lub ćwiczenia cierpliwości i uważności. Ułamki przyswajane na klockach LEGO na pewno zostaną w głowie na dłużej niż nudna karta pracy. Trudności ze skupieniem uwagi na zadaniach są możliwe do przezwyciężenia, jednak wymaga to konsekwencji w działaniu. Jak wiadomo, nie jest to mocna strona osób z ADHD 😉 Dlatego ważne, aby osoby w ich otoczeniu – rodzice, partnerzy, nauczyciele… dbali o zapewnienie bezpiecznego środowiska, sprzyjającego wprowadzaniu zmian i pracy nad niedoskonałościami. Ciągłe zmuszanie kogoś do wykonywania swoich zadań w jeden, określony (ale dla danej jednostki nieefektywny) sposób i tak nie przyniesie pozytywnych skutków, więc może warto pomyśleć nad zmianą również u siebie? 🙂
Podsumowanie
Co jednak najważniejsze – pamiętajcie, po jednym objawie nawet specjaliści nigdy nie diagnozują danej osoby. Wy natomiast NIGDY nie diagnozujcie się sami. Niezależnie od tego, ile tekstów przeczytaliście, czy zobaczyliście filmików na Tik Toku. Wrzucane przez specjalistów treści mają charakter edukacyjny, a diagnostyka jest znacznie bardziej skomplikowana. Nie bez powodu nawet specjaliści zazwyczaj diagnozują w zespołach.
Równie istotne jest to, że specjalista patrzy na swojego Pacjenta całościowo – to znaczy bierze pod uwagę różne czynniki, bada, z jak dużym natężeniem i w jakim stopniu występują dane objawy. Natomiast my sami często nie jesteśmy w stanie obiektywnie tego ocenić, bo wpadamy w spiralę negatywnego nastawienia do… nas samych.
Więcej o kryteriach diagnostycznych dowiesz się ze ściągi, którą dla Ciebie przygotowałam.